CENTRUM OBECNOŚCI INSPIRUJE: CHCĘ WIEDZIEĆ, CZY ODWAŻYSZ SIĘ ZARYZYKOWAĆ WYJŚĆ NA GŁUPCA

CHCĘ WIEDZIEĆ, CZY ODWAŻYSZ SIĘ ZARYZYKOWAĆ WYJŚĆ NA GŁUPCA ?
Nie obchodzi mnie, jak zarabiasz na życie. Chcę wiedzieć, za czym najgłębiej tęsknisz i czy ośmielasz się marzyć o spełnieniu.Nie obchodzi mnie, ile masz lat. Chcę wiedzieć, czy odważysz się zaryzykować wyjść na głupca Z powodu miłości, z powodu swoich marzeń, W wyniku przygody bycia żywym.
Nie obchodzi mnie, jakie planety są w kwadraturze do twego księżyca. Chcę wiedzieć, czy sięgnąłeś głębi swojego smutku,
Czy pozwoliłeś, by otworzyły Cię zdrady życia, Czy wycofałeś się z lęku przed nowym bólem.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz usiedzieć z bólem, moim lub swoim własnym, Nie próbując go ukryć, pomniejszyć ani złagodzić.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć w radości, mojej albo swojej, Czy potrafisz zapamiętać się w tańcu i pozwolić, By ekstaza napełniła Cię aż po koniuszki palców u stóp… Bez ostrzegania, by być ostrożnym i realistycznym, Czy pamiętać o ludzkich ograniczeniach.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarować kogoś, Aby pozostać wierny swojej prawdzie; Czy potrafisz znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy; Czy potrafisz być niewierny, a przez to godny zaufania. Chcę wiedzieć, czy potrafisz dostrzec piękno, nawet jeśli nie jest ono ładne – I na nim właśnie oprzeć swoje życie.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieść porażkę, moją albo swoją I nadal, stojąc u brzegów jeziora w srebrnej pełni, wołać do księżyca: Tak!
Nie obchodzi mnie, gdzie mieszkasz ani ile masz pieniędzy. Chcę wiedzieć, czy potrafisz wstać po nocy pełnej smutku i desperacji, słaby i zmęczony aż do kości i zrobić to, co należy zrobić, by nakarmić dzieci.
Nie obchodzi mnie, kogo znasz i jak się tu dostałeś. Chcę wiedzieć, czy potrafisz stanąć ze mną w środku ognia i nie wycofać się.
Nie obchodzi mnie, gdzie, co i z kim studiowałeś. Chcę wiedzieć, co podtrzymuje Cię od środka, kiedy wszystko zawodzi.
Chcę wiedzieć, czy potrafisz być sam ze sobą I czy prawdziwie odpowiada ci to towarzystwo w chwilach pustki.
Mary Oliver, ‚Mountain Dreamer’

